Dzisiaj zapragnąłem wybrać się wraz z moimi Dziećmi pieszo do Bartąga. Zmierzając w kierunku Bartąga ulicą Bartąską, przekazywałem im wiedzę dotyczącą "łosier" i "warmijskich kiermasów".
Podczas spaceru, mój syn Miłosz zerwał nagle jedną z roślin. Głośno i wyraźnie wyraziłem temu gestowi stanowczy sprzeciw! Wygłosiłem wykład o tym jak niebezpieczne może być obcowanie z niektórymi roślinami. Ta którą zerwał Miłosz była podobna do Barszczu Sosnowskiego, którego soki są silnymi toksynami i powodują zmiany skórne. Wiem, że Miłosz z Zuzią zapamiętają tą przyrodniczą lekcję na zawsze.
Przybywając na miejsce do Bartąga stwierdziłem, że wydarzył się cud!
Jeszcze wczoraj odprowadzaliśmy na miejsce wiecznego spoczynku mojego szanownego sąsiada Ś.P. Jerzego Barczewskiego po błotnistej drodze.
Dzisiaj odwiedziłem to samo miejsce. Zamiast bagiennej drogi zastałem asfaltowy dywanik. Dotykaliśmy go rękoma - był jeszcze ciepły a to oznacza, że wylewany był w pamiętną dla Bartąga sobotę 16 lipca 2011 r. Cud nad cudy!
Cóż za dziwny zbieg okoliczności. Data pożegnania mojego sąsiada zbiegła się z budową nowej asfaltowej drogi do bartąskiego cmentarza...
Po wizytacji cmentarza udałem się wraz z moimi pociechami do bartąskiego kościoła. Jego fragment miałem okazję po raz pierwszy poznać podczas wczorajszej mszy pożegnalnej Ś.P. Jerzego Barczewskiego. To wyjątkowe i piękne miejsce. Już dzisiaj mogę stwierdzić, że będę je odwiedzał częściej...
Wracając pieszo z Bartąga, córcia Zuzanna ponad wszystko zażyczyła sobie abym zaprowadził ja na jeziorną plażę przy Jeziorze Bartążek. Nie pomogły tłumaczenia, że to zbyt daleko i , że po wschodniej stronie jeziora nie ma dostępu o plaży. Zuzia chciała zobaczyć plażę i już!
Nasza piesza wycieczka trochę się więc wydłużyła ale dzieci miały okazję krótką chwilę poobcować z przyrodą i starymi warmińskimi duktami. Nad Jezioro Bartążek, wybraliśmy się starą polną drogą, która zaczyna się tuż za krzyżem przy skrzyżowaniu dróg Bartąg-Bartążek-Olsztyn. Zdaje mi się, że przy tej wyboistej , polnej drodze prowadzącej do Jez. Bartążek napotkałem fragmenty okopów przeciwczołgowych z 1945 r. (wg źródeł historycznych, mniej więcej w tej lokalizacji takowe istniały)
Przeszliśmy łącznie prawie 9 km! Dzieci były zadowolone aczkolwiek nieco zmęczone. Zapewne dzisiaj, będą lepiej spały :-)
W dniu 11 lipca 2011 roku, późnym popołudniem dotarła do mnie smutna wiadomość o śmierci sąsiada - JERZEGO BARCZEWSKIEGO.
Jerzy Barczewski, urodził się w dniu 1 maja 1935 roku. Już jako kilkuletni chłopiec doświaczył okrucieństw II Wojny Światowej, Był przedstawicielem tzw."straconego pokolenia". Wiosną 1939 roku rozpoczął się pierwszy okres prześladowania polskich Warmiaków. Wybite szyby w oknach i wyzwiska były na porządku dziennym. Dotknięty został także dom, w którym mieszkał Ś.P. Jerzy.
Bardzo kochał swoją jarocką, warmińską ziemię. Na Jarotach spędził niemal całą swą ziemską podróż.
Pewnego tragicznego dnia w styczniu 1945 roku Jerzy Barczewski stracił bezpowrotnie 50-letniego ojca wraz z 18-letnią siostrą. Oboje zesłano na Sybir. Nie był to jednak koniec tragedii albowiem także po okresie II wojny światowej doświadczał wielu szykan - tylko dlatego, że był prawdziwym polskim Warmiakiem.
Na początku lat 80-tych ubiegłego wieku, otrzymał kolejny cios od losu. Pozbył się ojcowizny pod budowę obecnego Osiedla Jaroty. Utracił wiele hektarów pól uprawnych. (Dzisiaj mieszkam na miejscu, w którym stała niegdyś stodoła p. Barczewskich).
Był bardzo pracowity. Kiedy w 1981 roku, Śp. Ksiądz Bronisław Magdziarz rozpoczął "rozbudowę" kapliczki p.w. Matki Boskiej Szkaplerznej, Jerzy pojawił się natychmiast na placu budowy wraz z innymi Jarociakami. To także dzięki jego wkładowi mamy dzisiaj tak okazały kościół p.w. Bogarodzicy Dziewicy Matki Kościoła w Olsztynie...
Był synem Jakuba, którego dom, przy ul. Jarockiej 47, w okresie silnej germanizacji stanowił ośrodek krzewienia polskości. Pochodził z rodziny powiązanej ze znanym Warmiakiem Walentym Barczewskim. Ś.P. Jerzy wdrażał także i w swojej Rodzinie liczne cenne wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dziś pod numerem 47, przy ul. Jarockiej w Olsztynie, żyją Dzieci Jerzego i Wiesławy Barczewskich - Basia oraz Mariusz, wraz z Rodzinami - moi Sąsiedzi. Kontynuujcie proszę te cenne wartości przekazane Wam przez Rodziców !
Pożegnanie Jerzego Barczewskiego rozpoczęło się w pochmurny piątek, 15 lipca 2011 roku o godz. 9:45 w kaplicy szpitalnej przy ul. Mariańskiej. Następnie, tuż przed godz. 11:00 rozpoczęła się uroczystość pożegnalna w kościele p.w. Świętego Jana Ewangelisty i Opatrzności Bożej w Bartągu.Był bardzo związany z parafią Bartąg. Często tu wracał niczym bocian do gniazda, gdyż była ona dla niego miejscem szczególnym! To właśnie tutaj Śp. Jerzy Barczewski przyjął wszystkie sakramenty święte.
Uczestniczyłem w pożegnaniu mojego sąsiada Jerzego Barczewskiego razem z moim tatą w XIV wiecznym bartąskim kościele. Wyniosła atmosfera, czas, miejsce i przemówienie proboszcza ks. mgr Leszka Kuriaty wywołało wzruszenie u mnie i wielu innych uczestników celebracji.
Po mszy pożegnalnej, na bartąskim cmentarzu piękne przemówienie wygłosili członkowie Rodziny - Pan Robert Pieczkowski oraz Tadeusz Barczewski ...
Spoczywaj w spokoju Sąsiedzie. Niech Ci ziemia lekką będzie.
Maciej Parkasiewicz, 15 lipca 2011 r.
WPISZ SIĘ DO KSIĘGI POŻEGNAŃ JERZEGO BARCZEWSKIEGO (KLIKNIJ)
W dniu 11 czerwca 2011 miałem przyjemność uczestniczenia wraz z rodziną, w drugich obchodach Święta ulicy Biskupa Tomasza Wilczyńskiego. Dzisiejsze obchody Święta rozpoczęły się mszą świętą o godz. 10:00, w kościele p.w. Bogurodzicy Dziewicy Matki Kościoła w Jarotach. Następnie, ulicami Wilczyńskiego, Kanta i Herdera - na boisko SP 34, przeszedł barwny korowód.
Oto program imprezy zorganizowanej na terenie Szkoły Podstawowej nr 34 w Olsztynie:
12.00 – 12.30 – występ zespołu Capoeira - pokaz bezdotykowej walki brazylijskiej – walka, śpiew, sprawność
12.30 – 13.00 – występ Szkoły Tańca „NAD ŁYNĄ”
13.00 – 13.15 – pokaz mody – Akademia Rozwoju Osobistego
13.15 – 13.30 - konkurs wiedzy „Znam ulicę Biskupa Tomasza Wilczyńskiego i jej patrona”
13.30 – 14.00 – występ Zespołu Pieśni i Tańca „Kortowo”
14.00 – 14.30 – pokaz mistrzów Szkoły Tańca PRZEMIENIECCY
14.30 – 15.00 – występ Zespołu Pieśni i Tańca „Kortowo”
15.00 – 16.00 - występ zespołu romskiego „ROMANCA”
16.00 – 16.30 – występy zaproszonych zespołów artystycznych miasta Olsztyn
12.30 - 18.00 - wiersz autorski o ulicy bp. T. Wilczyńskiego i jej patronie
Ponadto:
· Wystawy kolekcjonerów, numizmatyków, hobbystów np. znaczków, monet, kart telefonicznych
· Pokazy np. udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w wykonaniu młodzieżowej grupy SIM PCK i Policealnej Szkoły im. Z. Religi; samodzielnego malowania obrazów; selektywnej zbiórki odpadów; jazdy zderzeniowej - WORD; rycerstwa w strojach historycznych między innymi Bractwo ALATUS MORTIS – SP 30, zespołu „Cheerleaderki”
· Blok artystyczny przygotowany przez OKK SM „JAROTY”
· Gry, zabawy i konkursy z nagrodami prowadzone między innymi przez grupę MEDYK; konkursy np. Rodzinne rysowanie – „Ulica Bp. T. Wilczyńskiego wczoraj, dziś i jutro”; najmłodszy mieszkaniec ulicy B-pa T. Wilczyńskiego - Jaroty; najładniejsza witryna sklepu, firmy lub banku na ulicy Bp. T. Wilczyńskiego, konkursy prowadzone przez Banki; rozgrywki sportowe służb mundurowych, łowienie ryb
· Degustacja potraw i jadła regionalnego oraz samodzielnie przygotowanego smalcu z chlebem i ogórkiem
· Loteria fantowa i kiermasz ciast
· Prezentacja usług recyklingowych firmy Ekomar
· Stoiska: Polskiego Radia Olsztyn; Gazety Olsztyńskiej; Naszego Olsztyniaka; Nowego Życia Olsztyna; Olsztyńskiego Towarzystwa Amazonki; Herba Life ze zdrową żywnością
· Jarmark z drobiazgami, słodyczami, lodami, pracami rękodzielniczymi
· Przejazd bryczką i wozem po osiedlu Jaroty – Stadnina Koni KOJRYS
· Prezentacja multimedialna – „Ulica Biskupa Tomasza Wilczyńskiego – historia i dzień dzisiejszy”
· Słodki poczęstunek i grochówka z wojskowego kociołka
.... i wiele innych atrakcji, których nie ujęto w oficjalnym programie zamieszczonym w serwisie internetowym UM Olsztyn.
Organizatorzy starannie przygotowali bardzo bogaty program artystyczny. Obawiałem się jedynie o pogodę ale i aura na szczęście dopisała. Przybyły setki zaciekawionych osób. Na większości twarzy widziałem uśmiech. Mieszkańcy Jarot i przybyli Goście dobrze się bawili! Wspaniała impreza!
Zapraszam do galerii zdjęć: KLIKNIJ TUTAJ
Dzisiejszy dzień napawał optymizmem. Było ciepło, słonecznie, bezwietrznie i do tego jeszcze sobota. Tak doskonałe warunki skłoniły mnie do spaceru po jarockiej ziemi - na który wybrałem się z moimi kochanymi dziećmi Zuzią i Miłkiem.
Po raz kolejny przemierzaliśmy te same szlaki - prawie 4 kilometry. Odwiedziliśmy obowiązkowo ulicę Dolną i przemaszerowaliśmy po nowej ulicy Płoskiego. Po dojściu do dawnej polnej drogi prowadzącej nad Jezioro Bartążek ze smutkem stwierdziłem, że w tej pięknej okolicy budowany jest kolejny "betonowiec".
Teraz, po zakończeniu budowy mini obwodnicy Jarot, z całą pewnością nastąpi wykwit nowych domów po jej południowej stronie. To tylko kwestia uzbrojenia działek w media i czasu.
Na ulicy Płoskiego szczególną uwagę przyciąga stary jarocki dom, "przecięty" w połowie jego wysokości przez nową drogę. To szczególny punkt przy tel ulicy. Za nim rozciągają się resztki jarockich pól i mały sad. Warto przystanąć tu na chwilę i cieszyć się tym zanikającym niestety sielankowym widokiem.
Ciekawe wrażenie robi także miejsce, w którym stara ulica Jarocka została przecięta nowo wybudowaną drogą. Tyle razy bywałem w tym miejscu, przemierzałem je pieszo i samochodem - a jednak po przebudowie wygląda ono tak nieznajomo...
Zobaczcie to sami. Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu o zmianach w jarockim krajobrazie
Obejrzyj także galerię zdjęć PANORAMIO: www.mp.faxiko.pl
Jeszcze nie tak dawno ten teren pokryty był bujną szatą roślinną. Rosły tu gęsto drzewa tzw. "samosiejki", krzewy a także zwykłe chwasty. Idąc na spacer w te okolice momentami można było się poczuć jak w prawdziwej puszczy amazońskiej. Nie opisuję tu żadnego z egzotycznych miejsc, lecz nasze ukochane JAROTY - a konkretnie okolice obecnego skrzyżowania ulic Sikorskiego/Wilczyńskiego i Płoskiego.
W okolicy tej zaszło ostatnio sporo zmian.
Otwarto ulicę Płoskiego, czyli przedłużenie ulicy Sikorskiego w kierunku miejscowości Butryny. W chwili obecnej nie można już wyjechać w tym kierunku poprzez ulicę Jarocką (za kościołem). Ta ulica została "przecięta" na wysokości ul. Dadleza. Operacja ta ma z kolei związek z planowanym połączeniem ulic Płoskiego z ul. Witosa i tym samym utworzenie mini obwodnicy Jarot.
Na nieaktualnym już zdjęciu satelitarnym widać zarys omawianych ulic. Od kilku miesięcy można poruszać się po nowej ulicy Płoskiego. Wkrótce cała budowa zostanie zakończona.
Według osób odpowiedzialnych za drogi w Olsztynie, po zakończeniu przebudowy ulic, komunikacja na Jarotach powiinna ulec znacznemu upłynnieniu. Takie zapewnienia są oczywiście nieprawdą.
Otóż po uruchomieniu pełnej wersji mini obwodnicy Jarot, zmiejszy się jedynie ruch na ulicy Wilczyńskiego. Nie jest to żadnym pocieszeniem dla mieszkańców Jarot. Tak jak stali w korkach w drodze do pracy, tak będą nadal stać!
Dlaczego? Ano dlatego, że w kierunku centrum Olsztyna, można dojechać jedyną ulicą zwaną Al. Sikorskiego. Pieczewiacy zaś mogą dojechać do pracy równie zakorkowaną jak ta pierwsza ulicą Krasickiego.
Będzie jeszcze gorzej!
Południowej części Olsztyna wciąż przybywa mieszkańców. O tym jak dużo powstało tu nowych mieszkań i siedlisk, można się przekonać spoglądając na ul. Bartąską i Popiełuszki. Zabudowania sięgają już prawie do Jeziora Bartążek i samej wsi Bartąg. To tysiące mieszkańców, setki nowych aut i...... od 30 lat jedyna droga dojazdowa w kierunku Centrum Olsztyna!
Po "uzbrojeniu" terenów wzdłuż nowej ulicy Płoskiego przybędą kolejni lokatorzy. Właśnie rozpoczyna się budowa kolejnego "blokowiska" pomiędzy ulicami Bartąską,Wilczyńskiego/Płoskiego.
To właśnie w tym miejscu, ćwierć wieku temu istniało pole na którym rosły tulipany. Pamiętam ten niezapomniany widok doskonale. Dzisiaj jak widać na zdjęciu, pozostał tylko podmokły, wykarczowany plac. Teren podmokły, na którym wkrótce wzniesiony zostanie wielorodzinny dom. Proponuję zwrócić uwagę na fakt, iż nawet na mapie Olsztyna - w miejscu tym naniesiony jest ciek wodny. Jak widać, ten drobny szczegół w niczym inwestorowi nie przeszkadza.
Nieco odbiegłem od głównego tematu komunikacyjnego. Zatem, jeśli Władze naszego pięknego Grodu nad Łyną, nie rozwiążą jarockiego problemu komunikacyjnego - czeka nas poważny paraliż. Czas dojazdu do pracy wydłuży się z 40 minut (w moim przypadku 5 km w prostej drodze ) do 120 minut i w ięcej w wersji "hard"!
Jedynym i skutecznym środkiem likwidującym ograniczenia przepustowości z Jarot do Centrum jest
PRZEDŁUŻENIE ULICY WILCZYŃSKIEGO DO WARSZAWSKIEJ !
( wątek przedłużenia połączenia ulicy poruszałem także w innym artykule PRZECZYTAJ )
Bez wykonania tej inwestycji południowemu Olsztynowi nie pomogą nawet tramwaje, które za kilka lat pojawią się w naszym mieście!
Moje ulubiona uliczka Dolna w Olsztynie, która jest ostatnią ostoją starych Jarot - znowu się zmienia!
Miieszkają tu pierwotni "Jarociacy", których z każdym rokiem jest już niestety coraz mniej. Swoje domy mają tu także dyrektorzy i lekarze z olsztyńskich placówek Służby Zdrowia. Mieszkają moi znajomi, przyjaciele - pierwotni mieszkańcy Jarot i Ci, którzych poznałem mieszkając przed rokiem 1987 na ul. E. Plater w Olsztynie.
Jest to ostatnie miejsce na Jarotach (Jomendorfie), w którym czuć resztki tej dawnej wspaniałej wsi.
Lubię spacerować w tej okolicy z moimi dziećmi. Im pokazuję stare domy, sam zaś jak zwykle dokumentuję wszystko na karcie pamięci aparatu lub dysku kamery.
W roku 2011 klimat jaki panuje w tej okolicy zostanie zakłócony przez nowy awangardowy budynek, którego budowa jest w fazie wykończenia.
Oto zdjęcia:
I wizualizacja gotowej budowli:


Dzisiaj, 20 listopada 2010 r., nastąpiło otwarcie mini obwodnicy Jarot - ul. Biskupa Płoskiego. Otwarty odcinek jest drogą składającą się z dwóch pasów jezdni dla każdego z kierunków ruchu. Jej bieg rozpoczyna się przy stacji Shell (ul. Wilczyńskiego), kończy tuż przy ścianie lasu (nieopodal trafostacji) łącząc się z drogą nr 598.
Stary wyjazd z miasta został "zaślepiony". Wkrótce na wys. ul. Dadleza, ulica Jarocka zostanie "przerwana". Ta operacja będzia miała z kolei związek z przedłużeniem ul. Witosa i jej połączeniem z oddanym do użytku w dniu dzisiejszym odcinkiem drogi.
Dzisiejsza aura nie była sprzyjająca. Wciąż padał deszcz i było ponuro. Za kilka dni, jeśli się wypogodzi - wstawię tu kilka fotografii.
Tadeusz Stefan Płoski (ur. 9 marca 1956 w Lidzbarku Warmińskim, zm. 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku) – polski duchowny katolicki, biskup polowy Wojska polskiego, generał dywizji, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, tamże kierownik Katedry Prawa Administracyjnego i Nauki o Administracji, członek Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, odznaczony Orderem Odrdzenia Polski. [źródło: Wikipedia]
W 1982 przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Jana Obłąka, a następnie był wikariuszem w parafii św. Józefa w Morągu. Od 1986 pracował w Kurii Biskupiej oraz Sądzie Biskupim Diecezji Warmińskiej w Olsztynie. W tym okresie pełnił funkcję redaktora naczelnego "Warmińskich Wiadomości Diecezjalnych". Był również duszpasterzem Wyższej Szkoły Pedagogicznej i Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie.
W 1992 został skierowany do służby w Ordynariacie Polowym Wojska Polskiego. Początkowo piastował posadę notariusza, a w 1994 powierzono mu obowiązki szefa Wydziału Duszpasterskiego Kurii Polowej w Warszawie. Od 1995 był dziekanem Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a od 2001 roku Biura Ochrony Rządu. W latach 1995–2001 kierował redakcją pisma "Nasza Służba", natomiast w latach 1996–2004 był opiekunem alumnów Wyższego Seminarium Duchownego Ordynariatu Polowego. Pracował także jako korespondent Radia Watykańskiego i Katolickiej Agencji Informacyjnej. W 1999 otrzymał godność prałata. W 2001 roku został kanclerzem Kurii Polowej.
16 października 2004 papież Jan Paweł II mianował go biskupem polowym Wojska Polskiego. Dwa tygodnie później przyjął sakrę biskupią z rąk nuncjusza apostolskiego abp. Józefa Kowalczyka, który dokonał konsekracji wraz z ordynariuszem warszawsko-praskim abp. Sławojem Leszkiem Głódziem oraz metropolitą warmińskim abp. Edmundem Piszczem.
Biskup Płoski był członkiem Rady Prawnej Episkopatu Polski oraz delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. harcerzy, kombatantów i duszpasterstwa policji. W 2005 premier Marek Belka powołał go w skład Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Zginął 10 kwietnia 2010 w katastrofie polskiego samolotu Tu-154M w Smoleńsku. Pochowany 19 kwietnia 2010 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie.
Od początku 2010 roku obserwuję budowę nowego ciągu komunikacyjnego, który ma połączyć ul. Sikorskiego z Jarocką i ul. Witosa. Muszę przyznać, że jestem zdumiony tempem prac. Nowa ulica praktycznie już istnieje. Jeszcze tylko drobne kosmetyczne zabiegi, ostatnia warstwa asfaltu - i mamy przedłużenie ul. Sikorskiego zakończone połączeniem ze starą ul. Jarocką (u granic miasta ,przy ścianie lasu) - w kierunku wsi Butryny.
Konsorcjum firm WMPD i PUDIZ jest także w fazie ukończenia łącznika skrzyżowania ulic Kanta/Krasickiego z ul. Jarocką i nowym odicnkiem ul. Sikorskiego. Tutaj także niewiele zostało prac do zakończenia inwestycji i usprawnienia komunikacji.
Co tydzień spaceruję z moimi dziećmi po Jarotach tych starych i nowych. Robię mnóstwo zdjęć i filmuję zmieniającą się rzeczywistość jarocką rzezywistość. Wspólnie podziwiamy nowe technologie w drogownictwie :-) ... Oczywiście pamiętam i tęsknię za tymi starymi Jarotami obsianymymi pól łanami i tą niezapomnianą wiejską sielanką ale postępu technologicznego i czasu nie da się niestety zatrzymać...
Cieszę się, że powstaje nowa mini obwodnica Jarot. Odciąży ona zapewne wciąż zakorkowane skrzyżowanie ulic Jarockiej z Wilczyńskiego.
Do pełni szczęści pozostaje jedynie przedłużenie ulicy Wilczyńskiego do ul. Warszawskiej. Taka zmiana na pewno przyczyniła by się do większej przepustowości w tym "zapalnym" z komunikacyjnyjnego puktu widzenia zakątu miasta Olsztyn.








Upływający czas widać szczególnie wtedy, jeśli przyjrzymy się swoim dzieciom. Jeszcze ne tak dawno obserwowałem jak moje dzieci stawiają pierwsze kroki, wypowiadają pierwsze słówka.... To wszystko wydarzyło się jakgdyby wczoraj, jednak córka dzisiaj ma już 8 lat zaś synek 5. Mgnienie...
Podobnie jest z otoczeniem w którym żyjemy. Przykładem najbardziej mi bliskim są Jaroty. Po dawnej, spokojnej wsi pozostało kilka starych domów i garstka dawnych "Jarociaków". Spójrzcie z jaką dynamiką budowane są bloki w obrębie ul. Jarockiej, za kościołem. Zobaczcie jak zmienia się krajobraz, po rozpoczęciu budowy tzw. przedłużenia ul. Sikorskiego do Witosa....
Wykonałem już tysiące zdjęć. Tych bardziej i mniej udanych. Widać na nich zmieniających się ludzi i miejsca, przemijanie i historię.
Niektóre z nich, dotyczące miejsc umieszczam na serwerze Panoramio.
Zapraszam do obejrzenia GALERII ZDJĘĆ
Na początku lutego 2010 r, rozpoczęto przygotowania pod budowę nowej drogi łączącej ulicę Sikorskiego z Jarocką a następnie, docelowo z ul. Witosa.
Prace "oczyszczające" teren, polegające na wycince drzew i usuwaniu wszelkich przeszkód prowadzą pracownicy WMPD z Olsztyna. Według Marka Lipskiego - prezesa Warmińsko-Mazurskiego Przedsiębiorstwa Drogowego, prace przygotowujące teren mają się zakończyć do końca marca bieżącego roku.
Inwestycja zwana "mini obwodnicą", znacznie poprawi komunikację w tym rejonie miasta . Otwarcie nowej drogi ma nastąpić pod koniec 2011 roku. Koszty przedsięwzięcia wyniosą 21 mln zł.
Zdjęcie z dnia 21.02.2010 - na miejscu przyszłego pasa drogowego usunięto już znaczną ilość drzew i przeszkód

Przebieg nowej drogi wg mojego wyobrażenia :
Przedłużenie ul. Sikorskiego na znalezionej później mapie z Urzędu Miasta Olsztyn :

Aktualizacja z dnia 15.05.2010 r. - ZOBACZ FILM

W ciągu kilku ostatnich lat nastąpiła intensywna zabudowa południowej części Olsztyna. Powstały całe nowe osiedla zlokalizowane w pobliżu ulic Wilczyńskiego, Bartąskiej, Jarockiej, Hallera i Minakowskiego. Kilkaset nowych mieszkań, tysiące nowych mieszkańców i no właśnie, samochody. Pomyślano o nowych mieszkaniach, sklepach, super i hiper marketach ale zapomniano o najważnieszym - arterii komunikacyjnej o dużej przepustowości, która połączy olsztyńskie "sypialnie" z centrum miasta. Efektem tego są takie zatory jak ten na ul. starej Jarockiej (zdjęcie), w których stoję codziennie w drodze do pracy. Taki "mały" korek od PUDIZu do ul. Pieczewskiej.
Jednak nie jest to jedyna zapchana uliczka. Taka sytuacja panuje na wszystkich ulicach dojazdowych do Al. Sikorskiego i na samej Sikorskego - aż do skrzyżowania z ul. Tuwima. I nic dziwnego, skoro obecnie w kierunku centrum można dostać się jedynie tą jedną dwupasmówką. Mieszkańcy Bartąskiej mogą oczywiście zaryzykować dojazd przez dziurawą i wąską drogę przez Bartąg i wyjechać na Al. Warszawskiej.
Sytuacji nie zmieni budowa kolejnych sygnalizacji świetlnych ani przedłużenie ul. Sikorskiego do ul. Witosa. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest: PRZEDŁUŻENIE ULICY WILCZYŃSKIEGO DO UL. WARSZAWSKIEJ[FOTO NIŻEJ]
Tylko taki układ zagwarantuje nam mieszkańcom południowego Olsztyna spokojniejsze i zdrowsze, tańsze i dłuższe życie. Szybciej dotrzemy do pracy i wcześniej z niej wrócimy. Mniej wydamy na paliwo ( które teraz spalamy stojąc w korkach) i mniej toksycznych rakotwórczych substancji zagnieździ się w naszych organizmach.
Pozostaje czekać na działania władz Olsztyna i mieć nadzieję, że "coś" się w tej ważnej sprawie zacznie dziać !!!

czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 11 731 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Dzień Dobry!
Nazywam się Maciej Parkasiewicz.
W 1986 przeprowadziłem się z centrum Olsztyna na Jaroty. To dzielnica Olsztyna, w którą przekształciła się dawna piękna warmińska wieś Jaroty.
Moją pasją jest fotografia, filmowanie oraz zafascynowanie historią jarockiej i warmińskiej Ziemi...
KONTAKT:
PARKASIEWICZ@WP.PL